Zanim Ruslan Baginskiy zamknął w szklanym flakonie kompozycję pachnącą rozgrzanymi słońcem gruszkami i jabłkami, latami pozwalał się nam w niej nieświadomie zakochiwać. Jak ukradkiem otworzyć nowe drzwi w uniwersum zbudowanym wokół kapeluszy i ukraińskiego rzemiosła pod hasłem Grain de Sel pytamy projektanta.
Zanim Ruslan Baginskiy zamknął w szklanym flakonie kompozycję pachnącą rozgrzanymi słońcem gruszkami i jabłkami, latami pozwalał się nam w niej nieświadomie zakochiwać. Jak ukradkiem otworzyć nowe drzwi w uniwersum zbudowanym wokół kapeluszy i ukraińskiego rzemiosła pod hasłem Grain de Sel pytamy projektanta.